Strona 1 z 1

Siedzenie na lawce i sprawa w sadzie dla nieletnich.

PostNapisane: Pt, 11 lis 2005, 14:24
przez orso
Witam.
Chcialbym prosic forumowiczow o porade w pewnej sprawie. W dniu wczorajszym moja siostrzenica troche po godzinie 22.00 siedziala przed swoim blokiem na lawce. W gruncie rzeczy dla wyjasnienia siedziala w typowy dla nastolatkow sposob, czyli siedziala na oparciu trzymajac nogi na miejscu gdzie sie siedzi. Miala pecha i akurat tamtedy przechodzili policjanci. Rozumiem sytuacje, ze mogli ja pouczyc o tym ze nie nalezy tak siedziec, w ostatecznosci wystawic jakis mandat, ale stalo sie dla mnie cos niezrozumialego. Zabrali ja do radiowozu i zawiezli pod posterunek. Pozniej odwiedzili moja siostre i powiedzieli jej, ze nie moga siostrzenicy wystawic mandatu, bo jest nieletnia, ma 16 lat i dlatego sprawa zostanie skierowana do sadu dla nieletnich. Czy faktycznie taki nonsens obowiazuje w polskim prawie? Ktos moze sie orientuje? Dla wyjasnienia dodam, ze siostrzenica przebywala w towazystwie osoby doroslej, wszyscy byli trzezwi a siostra wiedziala gdzie sie ona znajduje.
Chcialem jeszcze zapytac sie o to czy zgodnie z prawem osoba nieletnia moze przebywac w radiowozie z tylko jednym policjantem? Bo w momencie, kiedy podjechali pod posterunek jeden z policjantow zostawil siostrzenice w radiowozie na kilkanascie minut sam na sam z drugim policjantem. Moim zdaniem sprawa wyglada wrecz groteskowo, ale chcialbym sie zorientowac jak to moze wygladac z prawnego punktu widzenia. Z gory dzieki za porade.

PostNapisane: Pt, 11 lis 2005, 16:25
przez Dredd
powiedzieli jej, ze nie moga siostrzenicy wystawic mandatu, bo jest nieletnia, ma 16 lat


To prawda osobie 16-letniej nie można wystawić mandatu. Za czyny zabronione odpowiada na podstawie ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich (przed sądem rodzinnym i nieletnich)

Chcialem jeszcze zapytac sie o to czy zgodnie z prawem osoba nieletnia moze przebywac w radiowozie z tylko jednym policjantem?


Nie sądzę by był jakikolwiek przepis zakazujący tego. Nie widze w tym nic groteskowego.
A czy nauczycielowi wolno zostać z uczniem w klasie sam na sam? A czy nieletni może być sam na sam w sklepie ze sprzedawcą, albo sam na sam z konduktorem w przedziale pociągu czy z lekarzem w przychodni? ;)
A poza tym policjanci to przecież stróże prawa. Z kim innym oprócz własnej rodziny byłaby tak bezpieczna? :)

Na marginesie: z ciekawości zapytam: jaki czyn zabroniony (zapewne wykroczenie?) zarzucono tej dziewczynie?