Strona 1 z 1
alimenty a przysposobienie dziecka

Napisane:
Wt, 26 paź 2004, 08:37
przez Natkanb
Wczoraj mój ex mąż zadzwonił i prosił abym wystapiła o wyrok o rozwiązaniu przysposobienia. On nie może bo był świadkiem w sprawie (a chodziło o rozwiązanie przysposobienia z jego córka). Wyrok może tylko dostać albo kurator albo ja (jako, że ja wnosiłam o rozwiązanie przysposobienia). Pytałam po co to jest mu potrzebne, powiedział, że do wyrobienia paszportu dla dziecka, rodzinnego i jeszcze jednej sprawy, o której nie chciał powiedzieć, pomimo, że go o to prosiłam. Powiedziałam, że skoro nie chce powiedziec co to, to tego nie dostanie. (Wcześniej robił mi straszne problemy).
Moje pytanie brzmi: czy on bez wyroku może założyć sprawę o alimenty, czy może w jakiś sposób dostać ten wyrok (pomijając kuratora i mnie), czy do wyrobienia paszportu nie wystarczy akt urodzenia. Czy Urząd Miasta sam przesyla informację o zmianie danych na akcie urodzenia??

Napisane:
Wt, 26 paź 2004, 08:58
przez Marcin
Moje pytanie brzmi: czy on bez wyroku może założyć sprawę o alimenty, czy może w jakiś sposób dostać ten wyrok (pomijając kuratora i mnie),
Tak. Moze wnieść pozew i poprosić sąd o zażądanie odpisu wyroku, powołując się na to, że sam go nie może otrzymać. Zgodnie z art. 208 § 1 pkt 2 kpc, przewodniczący może w szczególności zażądać na rozprawę od państwowej jednostki organizacyjnej lub jednostki organizacyjnej samorządu terytorialnego znajdujących się u nich dowodów, jeżeli strona sama dowodów tych otrzymać nie może.
czy do wyrobienia paszportu nie wystarczy akt urodzenia
Powinien wystarczyć.

Napisane:
Wt, 26 paź 2004, 09:27
przez Natkanb
Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Jeszcze jedno pytanie mi się nasuwa.
Czy przed alimentami można się jakoś wybronic? Wiem, ze to dla dobra dziecka na pewno nie będzie. Gdy wyrok o przyznaniu przysposobienia się uprawomocnil, on po kilku dniach wyprowadził się. mię twierdzić, że to było ukartowane. Kiedyś w czasie rozwodu szantażował mnie, że jeśli do niego nie wróce to on pozwie mnie o alimenty. Nawet nie mogłam widywac się z dzieckiem, po jego wyprowadzeniu się. Czy to mogą być jakieś dowody? Wiem, że nawet gdybym płaciła jakies pieniadze to on mialby to na swoje rozrywki, lub jego rodzice.

Napisane:
Wt, 26 paź 2004, 09:41
przez Marcin
Jeśli chodzi o Twoje obowiązki alimentacyjne względem córki byłego męża, to o ile w orzeczeniu o rozwiązaniu przysposobienia sąd nie utrzymał w mocy wynikających z niego obowiązków alimentacyjnych, wygasły one. Zasadą jest bowiem, że z chwilą rozwiązania stosunku przysposobienia ustają jego skutki (art. 126 § 1 kro). Natomiast co do ewentualnych obowiązków alimentacyjnych względem byłego męża, mamy za mało wiadomości, aby móc coś więcej powiedzieć - istotna może być w szczególności z jednej sytuacja finansowa i majątkowa Ciebie oraz jego, a z drugiej strony - czy i z czyjej winy sąd orzekł o rozwodzie.

Napisane:
Wt, 26 paź 2004, 10:00
przez Natkanb
Sąd w czasie ostatniej rozprawy o rozwiązaniu przysposobienia nie nałożył na mnie obowiązku alimentacyjnego.
Rozwód był bez orzekania o winie.

Napisane:
Wt, 26 paź 2004, 10:30
przez Marcin
W takiej sytuacji zastosowanie mają art. 60 § 1 i § 3 kro oraz - na podstawie odesłania z art. 61 - art. 136-140 kro.

Napisane:
Śr, 27 paź 2004, 08:51
przez Natkanb
Jeszcze mam jedno pytanie, bo nie jestem pewna. Napisał Pan, że jeśli w orzeczeniu o rozwiązaniu przysposobienia sąd nie utrzymał w mocy wynikających z niego obowiązków alimentacyjnych, wygasły one. Sędzia na rozprawie powiedziała, że nie zasądza mi alimentów, czy to jest rózwnoznaczne z nie utrzymaniem w mocy wynikających z niego obowiązków? Nie mam wyroku, więc nie wiem dokładnie co tam pisze
Dziękuję za odpowiedź

Napisane:
Cz, 28 paź 2004, 22:03
przez Marcin
Napisał Pan, że jeśli w orzeczeniu o rozwiązaniu przysposobienia sąd nie utrzymał w mocy wynikających z niego obowiązków alimentacyjnych, wygasły one. Sędzia na rozprawie powiedziała, że nie zasądza mi alimentów, czy to jest rózwnoznaczne z nie utrzymaniem w mocy wynikających z niego obowiązków?
Najprawdopodobniej tak. Sąd powinien orzec pozytywnie o utrzymaniu obowiązków alimentacyjnych - jeśli nie orzekł, znaczy to, że one wygasają.